rozproszone chmury
-2°
piątek
Reklama
Samochód dachował w Kaletach
17 stycznia 2020 r. | 06:59
0

Tarnogórscy policjanci przeprowadzili czynności na miejscu kolizji drogowej, do której doszło na ul. Koszęcińskiej w Kaletach. Kierowca toyoty, stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi i dachował w przydrożnym rowie. W środku pojazdu znajdował się 33-latek, któremu na szczęście nic się nie stało.

Wczoraj, tuż po godzinie 8.00 na ulicy Koszęcińskiej w Kaletach doszło do poważnego zdarzenia drogowego. 33-letni kierowca toyoty, nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze, stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi i dachował w przydrożnym rowie. Na szczęście mężczyźnie nic się nie stało. Za spowodowanie kolizji, mieszkaniec powiatu tarnogórskiego został ukarany mandatem.

Pamiętajmy o dostosowaniu prędkości samochodu do warunków panujących na drodze! To właśnie niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze i niewystarczająca odległość pomiędzy pojazdami są powodem powstawania największej ilości poważnych zdarzeń drogowych. Śliska nawierzchnia drogi znacznie wydłuża odcinek, na którym zatrzyma się pojazd. Warto pamiętać, że przy prędkości 50 km/h samochód w ciągu 1 sekundy przejeżdża około 14 metrów. Droga zatrzymania przy tej prędkości na suchej nawierzchni wynosi 26 metrów, na mokrej 30, a na śliskiej jezdni 46 metrów. Natomiast przy prędkości 90 km/h w ciągu 1 sekundy samochód przejeżdża dystans 25 metrów. Droga zatrzymania przy tej prędkości na suchej nawierzchni wynosi 70 metrów, na mokrej 90, a na śliskiej 140 metrów.

Przewrócenie samochodu na dach może być efektem stłuczki, ale również poślizgu, uderzenia w przeszkodę, a nawet silnego podmuchu wiatru. Do dachowania pojazdu dochodzi nawet przy niewielkiej prędkości, choć prawdopodobieństwo rośnie wraz z jej wzrostem. Dachowanie pojazdu powoduje, że ludzie i przedmioty zaczną się przemieszczać nabierając zabójczej masy. Dlatego ważne jest, aby przed rozpoczęciem jazdy usunąć z kabiny wszystkie niezabezpieczone, luźne przedmioty, które w momencie wypadku stanowią ogromne zagrożenie. Przemieszczać się będą z wielką siłą i uderzać we wszystko, co napotkają na drodze. Najlepiej wszystkie rzeczy przechowywać w bagażniku.

Kierowcy i pasażerowie powinni pamiętać, że zapinanie pasów to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim dbałość o bezpieczeństwo swoje i innych. W przypadku dachowania ich niezapięcie spowoduje poważne obrażenia, a w razie wypadnięcia z auta pasażer może zostać przygnieciony przez koziołkujący pojazd. Kiedy samochód zatrzyma się kołami do góry, pasażerowie będą wisieć na zablokowanych pasach bezpieczeństwa. O ile nie ma bezpośredniego zagrożenia, np. w postaci pożaru, a poszkodowani nie czują się na siłach, żeby podjąć próbę wydostania się z auta, najlepiej zaczekać na przyjazd ekipy ratunkowej. Odpinając pas, człowiek całym ciężarem ciała spada na głowę, często uszkadzając odcinek szyjny kręgosłupa.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *